W Lesie z Mchu i Paproci czas płynie własnym, niespiesznym rytmem, ale kilka dni temu powietrze zmieniło się w sposób, którego nie dało się pomylić z niczym innym. Zapachniało mroźnym srebrem i czystością, a podmuchy wiatru zaczęły szeptać o dalekich, lodowych krainach.
To właśnie wtedy, wraz z pierwszymi płatkami śniegu, do lasu przybyła Miija.
Miija zawsze przybywa w ciszy. Towarzyszy jej śnieżnobiały wielki wilk.
Kilka dni temu weszła między wiekowe dęby i świerki cicho, ubrana w suknię utkaną z szronu, która migotała przy każdym kroku. Jej obecność była jak obietnica odpoczynku dla ziemi.
Każdy jej gest był pełen czułości. Kiedy przechodziła obok potężnych dębów, kładła dłoń na ich spękanej korze. Pod jej dotykiem soki wewnątrz drzew zwalniały bieg, gęstniały i spływały nisko, aż do samego serca korzeni, gdzie miały bezpiecznie przeczekać mrozy.
,, śpijcie" - szeptała, muskając po kolei pnie wszystkich drzew.
Gdzie tylko jej stopa dotknęła ziemi, ta jakby zasypiała, a miękki śnieg otulał wszystko niczym puchem.
Miija rzadko zostaje długo w jednym miejscu. Jej powołaniem jest podróż przez elficki świat. Zgodnie z wolą Matki Natury przynosi mu wyjątkowy dar: zimowy sen. Po miesiącach intensywnego wzrostu, kwitnienia i wydawania owoców, każda komórka roślinna pragnęła głębokiego tchu i regeneracji.
Kiedy Miija stanęła nad brzegiem Wielkiego Jeziora, jego tafla była niespokojna, smagana zimnym wiatrem.
Elfka uśmiechnęła się lekko i wyciągnęła dłoń przed siebie. W ułamku sekundy, bez żadnego dźwięku, cała powierzchnia jeziora skuła się grubym, błękitnym lodem. Był tak przejrzysty, że widać było zastygłe pod nim ryby, które patrzyły zdziwione na ten nagły szklany sufit. Na lodzie, tam gdzie Miija postawiła stopę, wyrastały lodowe kwiaty o kształcie płatków śniegu.
Gdy Las z Mchu i Paproci całkowicie zniknął pod białą osłoną, Miija spojrzała na niego z góry. Rozejrzała się z satysfakcją – świat był teraz czysty, cichy i bezpieczny. Misja została spełniona; ziemia mogła wreszcie odetchnąć.



Komentarze
Prześlij komentarz