Pieczone pstrągi


Etta tradycyjnie na piątkowy obiad szykuje ryby, więc rano poprosiła Sylwiona, żeby złapał kilka pstrągów. 
- Oczywiście, Słońce moich oczu, z przyjemnością! - nie trzeba tego Sylwionowi dwa razy powtarzać, bo co jak co, ale poranna przechadzka na ryby to jedna z rzeczy, które lubi najbardziej.


W samym środku elfickiego lasu jest urokliwy staw o lustrzanej tafli, położony w pięknym leśnym zakątku. 
Nazywają go Leśnym Zwierciadłem, bo słynie z przejrzystej wody. Pływa w nim mnóstwo ryb, od dostojnych karpi, które chętnie podpływają do brzegu, przez gwiezdne pstrągi mieniące się wszystkimi kolorami tęczy, aż po złote rybki, które według opowiadań Starszych potrafią spełniać życzenia.

Tak, Sylwion nawet kiedyś próbował sprawdzić, jak to jest z tym spełnianiem, i bardzo chciał  złowić na wędkę taką złotą iskierkę. Nie raz i nie dwa widział, jak niczym żywe klejnoty z wdziękiem przemykają tuż pod powierzchnią wody, zdawało mu się nawet że na niego patrzą, ale nigdy nie udało mu się żadnej złapać.


Za to gwiezdnych pstrągów było tak dużo, że zanim słońce przesunęło się na nieboskłonie na szerokość dłoni, Sylwion nałowił pełen kosz. 


Teraz Etta skrzętnie czyści ryby i przygotowuje do pieczenia. 
Zamierza upiec je z pomidorami, czosnkiem, cytryną i ziołami, na najlepszej elfickiej oliwie. 
Delikatne, białe mięso ryb nasyci się aromatycznym sokiem z cytryny, który nadaje mu lekkości, oraz intensywnym, maślanym aromatem czosnku, a dodatek soczystych pomidorów sprawi, że danie zyska naturalną słodycz i piękne kolory.
Świeże zioła otulą wszystko leśnym, orzeźwiającym zapachem.


Ryby już się pieką, a Etta przysiadła na moment z kubkiem herbaty z ziół i poziomek, z dodatkiem suszonych jabłek i kwiatu czarnego bzu. 
Spokojny poranek, pyszny napar i ciepło bijące z pieca uspokoiły i ukołysały Ettę...
I jej myśli powędrowały w przeszłość...

 
Przypomniał jej się jesienny, ciepły dzień - to było całkiem niedawno, ledwie 60 zim temu, kiedy wracała z sadu z koszem soczystych jabłek.

Szła właśnie zamyślona leśną dróżką, i potknęła się o wystający korzeń, kilka jabłek potoczyło się wzdłuż ścieżki.

Zaskoczona Etta już chciała odstawić kosz i zebrać owoce, kiedy podbiegł do niej nieznajomy młodzian, uśmiechając się ciepło, i zaproponował pomoc:

- Pani, pozwól że ja podniosę te jabłka, żebyś nie musiała brudzić sukni! - wykrzyknął, i przykucnął. 

Etta zupełnie nie spodziewała się tu czyjejś obecności, więc przysiadła żeby ochłonąć.

Przystojny młodzieniec patrząc prosto w jej oczy podawał jabłka jedno po drugim.


A kiedy przypadkiem zetknęły się ich dłonie, Etta poczuła że to nie jest zwykły dotyk.
To było jak nagłe uderzenie tętna całego lasu, jakby cały świat wstrzymał oddech!

,, Pamiętam ten moment jakby był mgnienie temu" - myślała Etta - ,,W tej krótkiej chwili, gdy poczułam ciepło jego skóry, wiedziałam już, że nasze ścieżki splotły się na zawsze, nierozerwalnie jak korzenie prastarych dębów''.

,,Mamy szczęście, że jesteśmy razem już od tylu lat. Nie każdy ma przywilej dojrzewania obok kogoś bliskiego, gdy każda wspólna chwila staje się kolejną nicią w misternie tkanym gobelinie waszej wspólnej historii"



No dobrze, a teraz wróćmy do tego, jak przygotować i upiec pstrągi:


Weź kilka pstrągów, najlepiej świeżo złowionych i wypatroszonych.

Dokładnie je umyj, a potem osusz papierowym ręcznikiem.

Jedną stronę każdej ryby natnij skośnie ostrym nożem w kilku miejscach.

Do środka każdej ryby włóż łyżkę masła i dwa kawałki cytryny, możesz dodać gałązkę świeżego koperku, tymianku albo pietruszki. 

Na dno blachy wlej kilka łyżek oliwy, ułóż plasterki cytryny, a na nich ryby.

Wszystko posyp gruboziarnistą solą morską.

Dorzuć z boku kilka pomidorków koktajlowych, obranych szalotek, i ząbków czosnku.
Skrop oliwą z góry.

Wstaw blachę do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i piecz 20-25 minut, w zależności jak duże są ryby.

Komentarze

  1. Jak tu u ciebie ładnie, uwielbiam skrzaty, elfy a pstrągi wyglądają smakowicie :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz