Jak Miriol pocieszała ciocię Aurielę

Czasami każdemu jest smutno.

Dziś ciocia Auriela jest smutna. Rozmyśla o tym, jak wszystko przemija.

,,Widziałam, jak ten dąb był ziarenkiem, a teraz jego konary próchnieją. Dlaczego wszystko, co kochamy, kiedyś się kończy?"



,,Gdzie niebo dłońmi dotykało chmur,
Tam stałeś ty – zielony, dumny król.
W twych liściach wiatr zaplatał wieczny chór,
A w sękach spał uśpiony wieków ból.
Widziałeś gwiazd pierworodny blask,
Gdy świat był młody, wolny jeszcze od skaz.
O, Aegnor – Duchu Żelaznych Drzew,
Dziś milknie twój szumiący, duszny śpiew.
Złoto jesieni w popiół zmienia się,
Co było trwaniem – teraz staje się we mgle.
Twa kora, twarda jak krasnoludzka stal,
Uległa w końcu, przyjąć musiała żal.
Nie odrodzi cię deszcz ani słońca świt,
Zostanie po tobie tylko pusty mit.
Gdzie cień twój kładł na mchu miękki splot,
Tam teraz pustka i milczenia grot.
Odchodzisz wolno, jak odchodzi czas,
Zostawiając smutek w sercach wszystkich nas.
Lecz w głębi ziemi, gdzie korzeń twój trwał,
Mały żołądź w ciszy będzie wiecznie spał"
 - tak tęsknym głosem śpiewała ciocia, patrząc na majestatyczny, stary dąb, który od kilkuset lat rośnie przed domem.
W pewnej chwili ciocia dostrzegła w oddali znajomą postać - to Miriol biegła do niej roześmiana. 

 - Kochana ciociu! Tak się za tobą stęskniłam! - zawołała dziewczynka.

Jej buzia jednak posmutniała, gdy podbiegła bliżej. Dostrzegła łzy w oczach Aurieli.


- Proszę, nie płacz! - Miriol starała się pocieszyć ciocię.

- Och, Ty moje małe Słoneczko!  Po prostu przykro mi, że nic już nie będzie takie samo, jak przed chwilą.  Czas jest jak rzeka, płynie w jedną stronę i nie ma siły, która mogłaby odwrócić jego bieg. Chociaż my, elfy, żyjemy bardzo długo, to i dla nas kiedyś ten czas się skończy. Popatrz na ten dąb: rósł tu, zanim się urodziłam, ale teraz jego pieśń cichnie. 
Dlatego jest mi smutno.

-Ciociu, kochana ciociu! - wykrzyknęła Miriol, i mocno przytuliła Aurielę.


-  Przecież wszyscy jesteśmy jak te piękne kwiatki w ogrodzie! Popatrz, jakie mają piękne płatki! Kiedy na nie patrzę, zawsze raduje mi się serduszko. Tak samo jest, kiedy patrzę na Ciebie ciociu: widzę Twój uśmiech i Twoje serce, i to sprawia, że czuję się, jakby promienie słonka mnie dotykały!  - powiedziała dziewczynka, patrząc cioci prosto w oczy - Jesteś dla mnie jak najpiękniejszy prezent, taki, jakiego nie da się kupić w żadnym sklepie!  Jestem szczęśliwa, kiedy siedzisz obok mnie, albo kiedy razem gotujemy coś w kuchni. Wiem, że chcesz dla mnie jak najlepiej i dlatego oddajesz mi całe serce. 

- Masz rację, kochana Miriol. Jesteś bardzo mądrą dziewczynką -  powiedziała ciocia, patrząc ciepło na dziewczynkę.

Wszystko, co dajemy innym, zostawia ślad - każda rozmowa, każde spotkanie, każdy uśmiech. Wszyscy przemijamy, ale najważniejsze, żebyśmy w pamięci innych byli jak światło, które nigdy nie przestanie świecić.


Komentarze