Prosty deser z bezą i truskawkami

 


- Moje chochliki kochane, szybciutko zjadajcie śniadanie, bo dziś robimy coś specjalnego! - zawołała mama do Fenrisa  i Clover.

Dziś wraca tata. Nie było go przez kilka dni, bo pracuje jako strażnik starodrzewu, i co jakiś czas musi wyjechać do odległych krain w Zaczarowanym Lesie. Jego obowiązkiem jest dbanie o porządek w najstarszych częściach boru, leczy i pielęgnuje drzewa.

Na śniadanie były pyszne tosty z serem, który mama Erina sama wytwarza z pysznego mleka morskich krów.


Od razu po śniadaniu wszyscy wyruszyli  na leśną polanę, gdzie w jesiennym słońcu  dojrzewały doskonałe leśne truskawki. 

W złotym blasku poranka mama Erina i mała Clover kucały wśród szmaragdowych liści, a ich palce zwinnie odnajdywały ukryte pod nimi rubinowe skarby. Erina z uśmiechem pokazywała córce, jak delikatnie zrywać owoce, by nie zgubić ani kropli ich słodkiego soku, a Clover co chwilę „testowała” dojrzałość truskawek, brudząc sobie nosek na różowo.
Tymczasem Fenris, pełen niespożytej energii, gnał przez polanę z kolorowym latawcem, który tańczył wysoko na wietrze niczym egzotyczny ptak. Jego radosne okrzyki niosły się echem, mieszając się z delikatnym szumem traw i cichym śmiechem mamy i siostry.

Kiedy Erina zwinnymi dłońmi płucze soczyste truskawki w ciężkim, kamiennym zlewie, Clover pomaga przesiewając mąkę do misy. Tylko mały Fenris nie bierze udziału w kuchennych przygotowaniach, zajęty zabawą pod stołem.
Mama zaplanowała, że na powrót taty upieką wspaniałe ciasto z truskawkami!

Jednak do popołudnia jest jeszcze dużo czasu, więc żeby maluchy miały niespodziankę, zaplanowała także pyszny deser!


Najpierw na dno naczyń sypie pokruszone herbatniki – ich złoty kolor przypomina piasek z brzegów leśnego strumienia. Na tę chrupiącą podstawę kładzie obłoki śnieżnobiałej bezy, którą kruszy palcami tak delikatnie, jakby dotykała płatków polnych kwiatów.
Serce deseru to soczyste, karminowe truskawki.
Potem nadchodzi czas na gęsty, aksamitny krem z mascarpone i bitej śmietanki.
Erina nakłada go starannie, tworząc puszystą warstwę miękką niczym poranna mgła nad polaną. Na samym szczycie znowu spoczywają soczyste truskawki. Wciąż pachną słońcem i rosą.


Na wszelki wypadek zostawię Ci przepis na ten pyszny deser.


Potrzebne Ci będą:

20 truskawek

trochę bezy do pokruszenia

kilka sztuk herbatników waniliowych typu petitki 

250 g schłodzonego serka mascarpone

150 ml schłodzonej śmietanki 36%

2 pełne łyżki cukru pudru

listki mięty do przybrania

Wszystko trzeba zrobić tak:

Najpierw na dno pucharków pokrusz warstwę herbatników.

Na nie pokrusz troszkę chrupiącej bezy.

Na bezie rozłóż warstwę drobno pokrojonych truskawek, możesz też po prostu poukładać te mniejsze w całości.

Teraz ubij krem - wlej śmietankę do miski, dodaj cukier i serek mascarpone.

Ubijaj, najpierw na małych, a potem na średnich obrotach jakieś 2-3 minuty.

Powinien zrobić się puszysty i gęsty, a to oznacza, że jest gotowy.

Krem wyłóż do pucharków.

Na górze połóż jeszcze ładne kawałki owoców, i ozdób listkami mięty.

Smacznego!


Komentarze