W kuchni Domu pod Wiązami słońce tańczyło na miedzianych rondlach, a zapach suszonego majeranku wypełniał każdy zakamarek. Etta solidnie wyrabiała mięsną masę. Wiedziała, że Sylwion krąży po ogrodzie, niby to przycinając paproci…
Read more »W naszym Lesie wierzymy, że to, co najważniejsze, rodzi się w ciszy, cieple i spokoju. Raz w roku, gdy soki w drzewach zaczynają krążyć szybciej, a słońce śmielej zagląda przez okna Domu pod Wiązami, nadchodzi moment szczególny. …
Read more »Woda w kamionkowej misie zaszumiała, gdy Etta zanurzyła w niej dłonie, szorując młode ziemniaczki . Ich skórka była tak cienka, że niemal znikała pod palcami, odsłaniając jasne, kremowe wnętrze. Za oknem świat pulsował jaskrawą…
Read more »W kuchni Etty od rana tak pachniało, że w najdalszym zakątku Lasu z nory wyjrzał nawet najbardziej zaspany borsuk, węsząc z ciekawością. Miriol, z radosnym skupieniem w oczach, mieszała w miedzianym rondelku miksturę lśniącą nicz…
Read more »
opowieści Eleny
Media społecznościowe