Zefir sprawdza koniec drogi

Zefir często siadał nad brzegiem Srebrzystego Strumienia i patrzył na jego wartki nurt, zastanawiając się, gdzie właściwie kończy się jego świat i dokąd ucieka ta lśniąca woda.
Postanowił to sprawdzić. Misternie złożył łódkę z wielkiego, soczystego liścia, a w środku ukrył wiadomość zapisaną na korze brzozy.
– Płyń, mała, i sprawdź, co jest na końcu tej drogi – szepnął, kładąc łódkę na lśniącej tafli wody.
Potok za jakiś czas wpadał do rzeki, a ta niosła go dalej, mijając bezkres Lasu, skaliste wąwozy, świetliste polany i łąki pełne kwiatów, aż w końcu docierała do miejsca, gdzie ląd zaczynał pachnieć inaczej – solą, wiatrem i nieznaną wolnością. Rzeka wpadała tam do błękitnej zatoki, otoczonej jasnymi skałami i drzewami, które zdawały się wyrastać prosto z plaży.
Tam właśnie spacerowała Elfie. To elfka o miodowych włosach i turkusowych oczach, która mieszkała na styku dwóch światów – szumiącego lasu i wielkiej wody. 
Gdy zbierała muszle na brzegu, zauważyła coś niezwykłego. Między spienionymi falami kołysał się intensywnie zielony liść, który przetrwał daleką drogę z samego serca lądu.
Zdumiona Elfie wyłowiła ocalałą łódkę. Jeszcze większe zdziwienie poczuła, gdy dotarło do niej, że w środku jest coś jeszcze - zwitek brzozowej kory.
Gdy przeczytała wiadomość od Zefira, jej twarz rozjaśnił szeroki uśmiech. Poczuła na dłoniach zapach mchu i paproci, który tak bardzo kochała, a który przypłynął do niej wraz z zieloną łódką.



Kilka dni później, gdy Zefir u siebie w lesie doglądał młodych pędów, usłyszał nad głową głośny trzepot skrzydeł. To był Gołąb Maciek, najszybszy podniebny listonosz. Wylądował dumnie na ramieniu elfa, a do jego nóżki przywiązana była błękitna wstążka, którą Elfie nosiła wcześniej we włosach.


– Przesyłka z Wybrzeża! – zagruchał Maciek.

Zefir rozwinął wstążkę i przeczytał dopisek: „Dziękujemy za wiosnę. Tutaj, nad zatoką, też już rozkwitła! Teraz już wiesz, że Twój strumień kończy się u moich stóp. Przyślij kolejną łódkę latem!”.

Elf uśmiechnął się szeroko. Jego las nie kończył się na horyzoncie – był połączony ze światem Elfie srebrzystą nicią rzeki.

Komentarze