Jak Faelan naprawił czapkę

Słońce leniwie przeświecało przez korony drzew w starym sadzie, gdy  Faelan z zapałem wrzucał rumiane owoce do swojego koszyka. 

Zapach dojrzałych jabłek był tak słodki, że elf podśpiewywał pod nosem, zupełnie nie zważając na niskie gałęzie.

Nagle poczuł gwałtowne szarpnięcie. 
– O nie, tylko nie to – jęknął, łapiąc się za głowę.
Jego piękna, zielona czapka, którą dostał od mamy na przesilenie letnie, uwięzła w sękatej gałęzi starej antonówki. Gdy Faelan próbował się uwolnić, usłyszał złowrogi dźwięk rozdzieranego materiału. Na czapce ziała teraz wielka, postrzępiona dziura.
Faelan usiadł pod drzewem i posmutniał. Spróbował złożyć brzegi materiału, ale nitki sterczały w każdą stronę. Przemknęło mu przez myśl, żeby użyć igły, ale na samo wspomnienie o nawlekaniu nitki zakręciło mu się w głowie – jego palce były stworzone do zbierania rosy i grania na flecie, a nie do krawieckich akrobacji.
Wtedy go olśniło. Przecież w skórzanej torbie przy pasie nosił mały, pożółkły Leksykon Magii Domowej, który należał jeszcze do jego pradziadka, sędziwego elfa-zielarza.
– Pradziadek zawsze powtarzał, że natura sama wie, jak się łatać – zamruczał pod nosem, gorączkowo wertując stronice.
Znalazł! Zaklęcie „Zielonego Ściegu”. Faelan wyciągnął czapkę przed siebie, zamknął oczy i wyszeptał starożytne słowa, które brzmiały jak szum liści na wietrze. 
Nagle, na oczach zdumionego elfa, cienkie pasma pajęczyny z trawy uniosły się w górę, zabarwiły na szmaragdowo i zaczęły zwinnie przeplatać się przez dziurę.
Po chwili po rozdarciu nie było śladu, a w miejscu dziury pojawił się przepiękny, haftowany wzór w kształcie liścia klonu.
Faelan uśmiechnął się szeroko, naciągnął czapkę na uszy i wrócił do zbierania jabłek, myśląc, że pradziadek byłby z niego naprawdę dumny.
Zdradzę Ci treść tego przydatnego zaklęcia, ale używaj go rozważnie, bo czasami magia ma poczucie humoru i robi psikusy. Może się zdarzyć, że załatasz jedną dziurę, a gdzie indziej natychmiast pojawi się nowa!
Treść Zaklęcia ,,Zielonego Ściegu" brzmi:
„Z tchu lasu nić, z serca ziemi szew, niechaj zrośnie się rozdarty brzeg.”

Komentarze