Wiosenny kociołek Etty: Złote ziemniaczki z gzikiem

Woda w kamionkowej misie zaszumiała, gdy Etta zanurzyła w niej dłonie, szorując młode ziemniaczki. Ich skórka była tak cienka, że niemal znikała pod palcami, odsłaniając jasne, kremowe wnętrze. Za oknem świat pulsował jaskrawą zielenią, a serce Etty przepełniała radość.

Uśmiechała się do swoich myśli. Rozmyślała o tym, jak po obiedzie pójdzie sprawdzić, czy siewki sałaty już wybiły się z ziemi, i czy Sylwion po południu znowu będzie zakradał się do spiżarki po łyżkę miodu, udając, że sprawdza tylko szczelność glinianych pokrywek, choć złocista kropla na jego brodzie i nagła cisza w kuchni zawsze zdradzały go od razu.

Etta rozgniatała biały twaróg, mieszając go z gęstą śmietaną, a potem dorzuciła do środka garść drobniutko posiekanych rzodkiewek. Wyglądały jak małe, różowe płatki kwiatów zatopione w śniegu.


Zanim ziemniaki wesoło zabulgotały w garnku, Etta sięgnęła po pióro, by dopisać kolejną stronę do swojego przepiśnika:

Składniki (to, co zebrałam w spiżarni i ogrodzie):

  • Młode ziemniaki: Małe, lśniące, o przezroczystej skórce.
  • Twaróg: Półtłusty, od baby z targu, śnieżnobiały.
  • Śmietana: Gęsta, wiejska (nada kremowości).
  • Rzodkiewki i szczypiorek: Posiekane tak drobno, jak tylko potrafisz.
  • Masło: Kawałek prawdziwego, złotego masła.
  • Koper: Cały pęczek, pachnący wiosennym deszczem.
Jak to przyrządzić (krok po kroku):
  1. Ziemniaki: Wyszoruj je czystą ściereczką, ugotuj w osolonej wodzie z gałązką koperku. Mają być miękkie jak masło.
  2. Gzik: Twaróg wymieszaj ze śmietaną, szczypiorkiem i rzodkiewką. Dopraw solą i pieprzem. To ma być serce tego dania – zimne i orzeźwiające.
  3. Złote masło: Rozpuść masło na patelni i trzymaj chwilę dłużej, aż zacznie pachnieć jak pieczone orzechy.
  4. Finał: Gorące ziemniaki wyłóż na talerz, przykryj chmurą białego gzika i polej tym orzechowym masłem. Posyp resztą koperku.
Etta odłożyła pióro, a zapach palonego masła i świeżego koperku poniósł się przez otwarte okno prosto w stronę lasu. Rozmyślała o tym, że takie proste rzeczy dają najwięcej radości – biel twarogu, róż rzodkiewki i ta jaskrawa zieleń, która otula Dom pod Wiązami.
— To jest prawdziwa wiosna — szepnęła do siebie.

Komentarze