W ogrodzie pod Wiązami słońce chyliło się ku zachodowi, a dym z grilla leniwie snuł się między drzewami. Etta z uśmiechem na twarzy owijała zielone szparagi boczkiem, gdy poczuła na plecach czyjś wzrok. Sylwion stał tuż obok, oparty o pień jabłoni, z miną konesera.
— Etto — zaczął, pociągając nosem — czy Ty właśnie próbujesz grillować trawę? Przecież to są zwykłe zielone patyki. Rozumiem, że majówka to czas wyrzeczeń, ale żeby aż tak?
Etta nawet na niego nie spojrzała, sprawnie owijając szparagi plastrami soczystego boczku.
— To nie trawa, Sylwionie, tylko najszlachetniejsze dary wiosny. A ten boczek, który tak pogardliwie mierzysz wzrokiem, zaraz sprawi, że będziesz prosił o dokładkę.
Sylwion prychnął, choć jego nos zdradziecko zadrżał.
— Ja? Prosić o dokładkę zielska? Wykluczone. Ja tu tylko pilnuję, żebyś nie podpaliła ogrodu tymi swoimi kulinarnymi eksperymentami. Prawdziwy elf potrzebuje konkretów, a nie… zielonych tyczek.
Dziesięć minut później, gdy chrupiący boczek zaczął skwierczeć na ruszcie, uwalniając aromat dymu i soli, Sylwion niepostrzeżenie przybliżył się do grilla o kilka dobrych metrów.
— No… widzę, że technicznie ten boczek całkiem nieźle trzyma się całości — mruknął pod nosem. — Może z czystej ciekawości naukowej sprawdzę jeden egzemplarz. Żebyś wiedziała, czy nadaje się do spożycia.
— No… widzę, że technicznie ten boczek całkiem nieźle trzyma się całości — mruknął pod nosem. — Może z czystej ciekawości naukowej sprawdzę jeden egzemplarz. Żebyś wiedziała, czy nadaje się do spożycia.
Etta podała mu parującą „tratwę” prosto z rusztu. Sylwion ugryzł, chrupnął i nagle zamilkł. Oczy mu się rozszerzyły, a dłoń niemal automatycznie sięgnęła po drugą porcję.
— I co? — zaśmiała się Etta. — Dalej twierdzisz, że to trawa?
— Nie — odpowiedział Sylwion z pełnymi ustami. — To jest… to jest wyjątkowo udany przypadek symbiozy mięsa z naturą. Ale dla pewności zjem jeszcze trzy. Wiesz, rzetelne badania wymagają powtórzeń!
🥓 Grillowane szparagi w boczku (Majówkowy przepis Etty)
Składniki:
- Pęczek świeżych zielonych szparagów.
- Opakowanie surowego boczku w bardzo cienkich plastrach.
- Ząbek czosnku, oliwa, pieprz (soli nie trzeba – boczek wystarczy!).
Sposób wykonania:
- Odświeżenie: Szparagi umyj. Odłam twarde końcówki – jeśli złapiesz szparaga oburącz i go zegniesz, sam pęknie tam, gdzie kończy się drewno, a zaczyna pyszność.
- Kąpiel: W misce wymieszaj odrobinę oliwy z przeciśniętym czosnkiem i pieprzem. Wrzuć szparagi i porządnie je wymasuj.
- Ubieranie: Każdego szparaga (lub dwa naraz, jeśli są cienkie) owiń ciasno plastrem boczku, zaczynając od dołu i idąc ku główce (zostaw czubek odsłonięty, żeby się ładnie przypiekł).
- Ogień: Kładź na dobrze rozgrzanym grillu. Smaż przez około 5-8 minut, obracając co chwilę. Boczek ma być brązowy i chrupiący, a szparag w środku soczysty.


Mmmm...Niezrównany klasyk!
OdpowiedzUsuńTak, idealny na letnie grille!
Usuń