Kawowiec Etty

Czerwcowe słońce wstało nad Górą Śpiewających Wiatrów niezwykle jasne i ciepłe. Promienie słońca bez trudu przedzierały się przez soczyste, szmaragdowe liście paproci i gałęzie prastarych dębowych drzew. Wpływały szeroką strugą przez otwarte okno Domu pod Wiązami, malując na drewnianej podłodze złote pasy. W kuchni od samego świtu panował radosny, wesoły ruch.

Idril nuciła pod nosem leśną melodię. Dziś razem z Ettą postanowiły uczcić powrót Aariena pysznym podwieczorkiem dla mieszkańców Lasu. 
Jej serce było lekkie jak puszyste chmurki płynące po niebieskim niebie. Aarien wrócił. Był bezpieczny, cały i zdrowy, a jego łuk spoczywał spokojnie oparty o ścianę w sieni. Z tej ogromnej, czystej radości Idril postanowiła przygotować dla niego coś absolutnie wyjątkowego – ciasto, którego głęboki aromat potrafił obudzić najpiękniejsze wspomnienia.
– Pachnie tu magią, moja droga – mruknęła ciepło babcia Etta, wchodząc do kuchni w swoim lnianym fartuchu.
– To zapach wdzięczności, babciu – odpowiedziała z promiennym uśmiechem Idril, energicznie ubijając jajka na puszystą, złocistą masę. – Chcę, aby ten podwieczorek był świętem nas wszystkich. Zawołamy panią Elowen, krawcową Erikę i małego Tuka, zawołamy wszystkich!. Dziś nikt w borze nie będzie głodny ani smutny!
Gdy puszysty, kakaowy biszkopt rósł w glinianym piecu, Idril zaparzyła garnek najmocniejszej, esencjonalnej kawy. Jej czarny, lśniący napar miał posłużyć do nasączenia ciasta, by stało się idealnie wilgotne. Kiedy dom wypełnił się słodkim aromatem, elfka wyciągnęła blachę, a po ostudzeniu przekroiła ciasto, nakładając grubą warstwę delikatnej, śnieżnobiałej masy z bitej śmietanki i aksamitnego sera. Na sam koniec, używając małego sitka, oprószyła wierzch ciemną, pachnącą kawą.
Gdy słońce zaczęło powoli schodzić w stronę horyzontu, na polanie za domem rozstawiono długi, dębowy stół. 
Aarien usiadł na drewnianej ławie, trzymając Idril za rękę. Gdy ukroiła pierwszy kawałek i podała mu na glinianym talerzyku, w jego zielonych oczach błysnęły iskierki czystego zachwytu.
– To ciasto smakuje jak dom – powiedział cicho Aarien, a wokół nich rozniósł się radosny śmiech zaproszonych gości. Czerwcowy podwieczorek trwał, spowity miodowym blaskiem i czystym szczęściem.
Przepis Etty: Kawowiec z Domu pod Wiązami
To ciemne, bardzo wilgotne, mocno kawowe ciasto z niezwykle delikatną masą śmietanowo-serową. Jest szybkie i proste w przygotowaniu – biszkopt możesz upiec dzień wcześniej, a rano tylko ubić masę.
Składniki (blacha 20x30 cm): 
Biszkopt: 
  • 6 jajek 
  • 1 szklanka cukru 
  • 1 szklanka mąki pszennej 
  • 1 szklanka oleju 
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 2 pełne łyżki kakao 
Krem: 
  • 0,5 l śmietanki 30% 
  • 0,5 kg sera z wiaderka (niesłodzonego) 
  • 1 szklanka cukru pudru 
  • 2 opakowania śmietan-fix 
Do nasączenia i dekoracji: 
  • 1 szklanka mocnej, zaparzonej i ostudzonej kawy 
  • Kawa mielona do posypania wierzchu
  • tabliczka gorzkiej czekolady
Sposób wykonania krok po kroku:
  1. Pieczenie biszkoptu: Jajka ubij z cukrem na bardzo puszystą, jasną masę. Miksując na mniejszych obrotach, wlewaj powoli olej. Na koniec dodaj przesianą mąkę pszenną, kakao oraz proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszaj.
  2. Pieczenie: Wylej ciasto na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piecz przez około 30-35 minut w temperaturze 180 stopni C (do suchego patyczka). Po upieczeniu odstaw do całkowitego ostudzenia.
  3. Przygotowanie masy: Mocno schłodzoną śmietankę 30% ubij na sztywno z cukrem pudrem i śmietan-fixami. Następnie stopniowo, łyżka po łyżce, dodawaj ser z wiaderka, miksując na małych obrotach do uzyskania idealnie gładkiego kremu.
  4. Składanie ciasta: Ostudzony kakaowy biszkopt przekrój ostrożnie na dwie równe połówki. Dolną część ułóż w blasze i dość mocno nasącz zimną, zaparzoną kawą.
  5. Przekładanie: Wyłóż połowę przygotowanej masy śmietanowo-serowej i wyrównaj powierzchnię. Przykryj drugą częścią biszkoptu, którą również nasącz pozostałą kawą. Wyłóż resztę kremu.
  6. Dekoracja: Wyrównaj wierzch ciasta. Przez gęste sitko oprósz całą powierzchnię zmieloną kawą, tworząc piękną, ciemną warstwę, a na nią zetrzyj na drobnej tarce gorzką czekoladę.
Wskazówka Idril: Ciasto smakuje najlepiej i idealnie kroi się następnego dnia po schłodzeniu w lodówce!

🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿

🏡 LEŚNA POCZTA: DOŁĄCZ DO NASZEJ RODZINY! 💌
Jeśli chcesz co tydzień otrzymywać jeden list z informacjami o nowych opowieściach, kliknij w poniższy link i dopisz swój e-mail:

👉 Kliknij i zapisz się na nasz newsletter: TUTAJ

Prześlij komentarz

0 Komentarze