Popołudniowe słońce ledwo przebijało się przez gęste paprocie. Tuk usiadł na spróchniałym, obrosłym mchem pniu i podciągnął kolana pod brodę. Wokół polany tętniło życie. Mały Leo z każdym miesiącem stawał się wyższy, a Clover i F…
Read more »Wieczorne niebo powoli przybierało głęboką, szafirową barwę, a nad taflą Leśnego Jeziora unosiła się lekka, senna mgła. Sędziwy elf siedział dostojnie w swoim wielkim, drewnianym fotelu, który wyglądał, jakby wyrósł prosto z ziem…
Read more »Przełęcz smagał lodowaty, gęsty od śniegu wiatr. Smakował żelazem i mrozem, od oddechu pękały wargi. Thalendir parł pod górę, każdą stopą szukając oparcia między kamieniami, ciężko oparty na jesionowym kosturze. Stary elf czuł ka…
Read more »Świt nad doliną wstawał wyjątkowo chłodny, przecinając gęste mgły pasmami bladego, różowego światła. W kuchni Domu pod Wiązami panowała cisza, przerywana jedynie miarowym szumem czajnika na kaflowym piecu.
Read more »Cisza, jaka zapadła na ganku Domu pod Wiązami, ciążyła im niczym ołów. W gęstniejącym mroku słychać było jedynie miarowe parskanie Brego, który przestępował z kopyta na kopyto przy płocie. Wszyscy trzej wpatrywali się w zardzewia…
Read more »Wieczór nad Lasem z Mchu i Paproci wstał wyjątkowo cichy, jakby sama puszcza potrzebowała czasu, by przetrawić sekrety odnalezione w wąwozie. Gdy Etta zasnęła w końcu na fotelu, zmęczona całonocnym wzruszeniem, Sylwion wyszedł ci…
Read more »Letnia burza, która przetoczyła się nad Lasem z Mchu i Paproci, pozostawiła po sobie rześkie, pachnące ozonem i mokrą ziemią powietrze. W Domu pod Wiązami panował spokój. Etta krzątała się przy kuchni kaflowej, układając w glinia…
Read more »Pamięci 19-letniego Kacpra. W starym Lesie z Mchu i Paproci rzadko panowała całkowita, głucha cisza. Zazwyczaj runo tętniło życiem, szumem liści i radosnym nawoływaniem ptaków. Jednak tego popołudnia, tuż pod rozłożystymi papro…
Read more »Raz na sto lat w naszym Lesie nadchodzi poranek, który całkowicie zmienia dotychczasowy porządek rzeczy i rzuca wyzwanie znanym nam prawom natury. Słońce wstaje wtedy nad szczytami gór krystalicznie czyste, ostre i jasne, ale za…
Read more »Gościnnie Autorka: Danutka Nutka Las budził się łagodnie. Promienie słońca prześwitywały przez liście, oświetlając rośliny, które po nocnym spoczynku budziły się do życia. Lioriel wybierała się właśnie do chatki mędrca Thalendira…
Read more »Niebo nad ostrymi szczytami granitu miało już tę głęboką, wyrazistą barwę szafiru, a słońce chowało się za wysokie korony świerków, zalewając leśną polanę miodowo-różowym blaskiem. Wiatr leniwie kołysał paprociami, niosąc ze sobą…
Read more »Gdy nad szczytami Lasu z Mchu i Paproci wzeszło słońce, zalewając dolinę wyrazistym, błękitnym blaskiem, stary mędrzec Thalendir siedział na ganku swojej chatki. Wokół jego stóp, w soczystej, trawiastej zieleni, rozkwitały drobne…
Read more »
opowieści Eleny
Media społecznościowe