Powoli budził się świt. Doktor Ambroży Pukawka siedział sam na omszałym kamieniu tuż przy brzegu jeziora. Jego ciężka torba z ciemnej skóry, zwykle wypchana słoiczkami z maściami i syropem z pędów sosny, leżała bezpiecznie w pap…
Read more »O zmierzchu Modra Polana wyglądała dokładnie tak, jak powinna – rześki strumień toczył wodę u stóp ośnieżonych szczytów, a fioletowe niebo powoli gasiło resztki dziennego pośpiechu. W tym krajobrazie nie było ani jednego fałszywe…
Read more »Gościnnie Autorka: Danutka Nutka Lioriel udała się do lasu po zioła, a Syrla, jak zwykle, leciała nad nią. Las był wyjątkowo spokojny, lekki wiatr poruszał gałęziami drzew. Nagle sowa zahukała, nie ostrzegawczo, lecz z zaciekawie…
Read more »Elfie stała na szczycie wysokiego, surowego klifu. Wiatr targał jej jasnymi warkoczami, gdy patrzyła na horyzont, gdzie błękit morza dotąd mieszał się tylko z szarością nieba. Światło rodziło się dziś nad Wybrzeżem Mgieł w głęb…
Read more »Światło rodziło się dziś tak cicho, jakby bało się zbudzić śpiące pod mchem owady. Najpierw w głębokiej, nocnej szarości boru pojawiła się zaledwie blada, ledwo dostrzegalna nitka błękitu, która z każdą minutą powoli, niespieszn…
Read more »
opowieści Eleny
Media społecznościowe