Hektor siedział nieruchomo na kamiennej przełęczy, wysoko ponad Górskimi Szczytami, gdzie nasz Las powoli ustępował miejsca surowym, granitowym skałom. Był wieczór. Wielkolud miał na sobie swój ukochany, grubo tkany wełniany swet…
Read more »Słońce pięknie rozświetlało rozległe, górskie łąki na zboczach pasma granitowego wyrazistym, głębokim błękitem. W soczystej, trawiastej zieleni, która falowała na letnim wietrze niczym zielone morze, rozkwitały tysiące dzikich kw…
Read more »Nad starymi szczytami od trzech dni wisiały chmury czarne jak kowadła. Deszcz nie ustawał ani na moment, biczując bezlitośnie granity i spływając po stromych zboczach rwącymi potokami. Hektor patrzył w dół doliny, gdzie pośród pa…
Read more »W najwyższych szczytach gór w naszym Lesie, wysoko na skalnym, stromym zboczu, tuż obok szumiących prastarych borów świerkowych, kryje się miejsce wolne od wszelkiego codziennego zgiełku, pośpiechu i hałasu. To tutaj, pod wyrazis…
Read more »Majowe popołudnie rozlało się nad prastarym borem złocistą, leniwą falą, a w powietrzu unosił się zapach tak gęsty i słodki, że aż liście na dębach zdawały się nim nasiąkać. To Babcia Etta wyciągnęła z żeliwnego pieca drugą blach…
Read more »
opowieści Eleny
Media społecznościowe