Kruchość czarnego skrzydła

Pamięci 19-letniego Kacpra. 

W starym Lesie z Mchu i Paproci rzadko panowała całkowita, głucha cisza. 
Zazwyczaj runo tętniło życiem, szumem liści i radosnym nawoływaniem ptaków. Jednak tego popołudnia, tuż pod rozłożystymi paprociami na skraju polany, czas na moment się zatrzymał.
Na miękkim, szmaragdowym mchu leżał malutki kos o imieniu Kacperek. Jeszcze o świcie jego aksamitnoczarne piórka mieniły się w słońcu, a przepiękny śpiew i jaskrawożółty dziób budziły do życia cały las. 
Teraz jednak ptaszek był całkowicie nieruchomy, a bystre oczka zamknęły się na zawsze. Podczas nagłego, gwałtownego porywu wiatru Kacperek nie zdążył ominąć złamanej, ostrej gałęzi starego dębu. Jedna chwila, jeden ułamek sekundy odebrał mu życie.
Wokół małego ciałka szybko zebrali się mieszkańcy lasu: zwierzęta i ptaki. W pobliżu był też Tuk. Ten, kiedy usłyszał, co się stało, zamarł w smutku ze spuszczoną głową,  a jego wielkie oczy przepełniały łzy. 
Nikomu nie mieściło się w głowie, że ktoś, kto jeszcze przed chwilą wzbijał się pod chmury i tak cudownie śpiewał, może tak po prostu zniknąć.
Wtedy z gęstwiny wyszedł sędziwy mędrzec Thalendir. Jego kroki były niezwykle ciche. Podszedł do spłakanych istot, ukląkł powoli na omszałej ziemi i delikatnie, z ogromnym szacunkiem osłonił nieruchomego kosa dużym, zielonym liściem łopianu.
– Dlaczego leśny świat jest taki niesprawiedliwy, Thalendirze? – wykrztusił cicho Tuk, ocierając łzę. – Przecież Kacperek nikomu nie zrobił nic złego. 
Thalendir milczał przez dłuższą chwilę, gładząc swoją długą, siwą brodę. Gdy w końcu przemówił, jego głos był niski, spokojny i pełen głębokiego, kojącego ciepła.
– Śmierć nie wybiera według sprawiedliwości, mój mały przyjacielu – odpowiedział mędrzec, patrząc na wszystkich – Przychodzi nagle, jak nieproszony wiatr, i przypomina nam o czymś, o czym w codziennym pośpiechu tak łatwo zapominamy. O tym, jak niesamowicie kruche i cenne jest każde jedno istnienie.
Stary elf rozejrzał się po koronach drzew, przez które przedzierały się chłodne, wieczorne promienie słońca.
– Każdy z nas otrzymał tylko pewną liczbę poranków. Nie wiemy, ile ich zostało na naszej karcie. Dlatego największym błędem, jaki możemy popełnić, jest traktowanie życia jako czegoś wiecznego i oczywistego. To, że tu teraz stoimy, że oddychamy zapachem żywicy, że możemy trzymać się za ręce i rozmawiać – to nie jest codzienność. Ty i ja, my wszyscy, otrzymaliśmy najwspanialszy, niezasłużony dar.
Thalendir wstał powoli i położył dłoń na ramieniu Tuka.
– Kacperek odszedł, ale jego melodia wciąż mieszka w naszych wspomnieniach. Najlepsze, co możemy teraz dla niego zrobić, to nie pozwolić, by ten smutek nas sparaliżował. Zamieńmy go we wdzięczność. Wróćcie do swoich domów, przytulcie tych, których kochacie, i powiedzcie im, jak bardzo są dla Was ważni. Bo jutro to słowo, którego nikt z nas nie ma zapisanego na własność.
Za oknem zaszumiał las, jakby całym swoim sercem potwierdzał słowa mędrca. Wszyscy powoli rozeszli się do swoich domów, niosąc w sercach nową, dojrzałą mądrość. Smutek nie zniknął, ale obok niego pojawił się ogromny szacunek do każdej kolejnej minuty spędzonej pod zielonym baldachimem Lasu z Mchu i Paproci.
🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿🌿
🏡 LEŚNA POCZTA: DOŁĄCZ DO NASZEJ RODZINY! 💌
Jeśli chcesz co tydzień otrzymywać jeden list z informacjami o nowych opowieściach, kliknij w poniższy link i dopisz swój e-mail:

👉 Kliknij i zapisz się na nasz newsletter: TUTAJ

Prześlij komentarz

4 Komentarze

  1. Piękne opowiadanie..miło się czyta każde nowe i stare.kazda opowieść krótka ale wciąga i coś nowego wnosi do życia.jest nad czym myslec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te słowa. Niezmiernie cieszy mnie fakt, że te leśne historie nie tylko umilają czas, ale też zostawiają przestrzeń na osobiste przemyślenia. Właśnie po to powstał ten blog – by w codziennym biegu znaleźć chwilę na zatrzymanie się i dostrzeżenie tego, co w życiu naprawdę cenne. Cieszę się, że jest Pan/Pani tutaj z nami. Spokojnego dnia! 🌿

      Usuń
  2. Nic ująć, nic dodać. Uśmiechajmy się do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, ten prosty uśmiech i życzliwość podana drugiemu człowiekowi to najcenniejsze, co możemy po sobie zostawić każdego dnia.

      Usuń

Witaj pod naszym bezpiecznym dachem! Zostaw po sobie dobre słowo i ciepłą iskierkę. U nas każdy wędrowiec jest mile widziany. Rozgość się! 🌿☀️