Czasami najgorsze chmury nadciągają nad naszą krainę nie z nieba... Mały Tuk od samego rana krzątał się po dalekich leśnych polanach. Jego malutkie serduszko biło z dumy, bo udało mu się nazbierać pełen kubek najsłodszych, dzikic…
Read more »Hektor siedział nieruchomo na kamiennej przełęczy, wysoko ponad Górskimi Szczytami, gdzie nasz Las powoli ustępował miejsca surowym, granitowym skałom. Był wieczór. Wielkolud miał na sobie swój ukochany, grubo tkany wełniany swet…
Read more »W Domu pod Wiązami pachniało suszoną melisą i świeżo upieczonym ciastem. Przez otwarte okno wpadały ciepłe, czyste promienie słońca, malując złote wzory na glinianych garnkach i lnianych ściereczkach Etty. W kącie kuchni, na nis…
Read more »Czerwcowe popołudnie wlało się do pracowni krawcowej Eriki falami gęstego, złotego słońca. Wielkie okna były otwarte tak szeroko, że do środka zaglądały soczyste liście paproci, a w powietrzu, zamiast zapachu trosk, unosił się ar…
Read more »P oniedziałkowy poranek w pracowni Zofiny zaczął się od wielkiego sprzątania. Słońce świeciło krystalicznie jasnym blaskiem, oświetlając drewniany ganek, na którym stały kosze pełne kolorowych nici i skrawków materiałów. Zofina c…
Read more »Majowe poniedziałkowe przedpołudnie w naszym Lesie z Mchu i Paproci przyniosło zjawisko, o którym najstarsi mędrcy pisali tylko w zakurzonych pergaminach. Wszystko zaczęło się od nagłego, ciepłego podmuchu wiatru, który przyniós…
Read more »Mały elfik Tuk siedział na miękkim mchu, kurczowo ściskając w malutkich rączkach tajemniczy, skórzany woreczek. Znalazł go chwilę wcześniej pomiędzy zeszłorocznymi szyszkami świerku, przysypany pożółkłym igliwiem. Znalezisko cich…
Read more »Gdy słońce ledwo musnęło czubki sosen, mały Tuk był już na nogach. A właściwie – na płatkach kwiatów! Wymyślił sobie, że dzisiejszy poranek spędzi na „zbieraniu tęczy”. Przeskakiwał zwinnie z listka na listek, trącając pękate kro…
Read more »
opowieści Eleny
Media społecznościowe