Mały elfik Tuk siedział na miękkim mchu, kurczowo ściskając w malutkich rączkach tajemniczy, skórzany woreczek. Znalazł go chwilę wcześniej pomiędzy zeszłorocznymi szyszkami świerku, przysypany pożółkłym igliwiem.
Znalezisko cicho brzęczało i mieniło się przez rzemyki ciepłym, złotym światłem, rzucając na jego zieloną czapkę tańczące blaski. Ciekawość aż rozpierała jego malutkie serduszko, a paluszki same rwały się do rozwiązania supełka.
W tym samym momencie przypomniał sobie jednak przestrogi doktora Ambrożego Pukawki, który zawsze powtarzał, że nieznane leśne sekrety potrafią spłatać psikusa gorszego niż kęs fioletowego ciasta.
Tuk podjął dojrzałą decyzję - wcisnął woreczek głęboko pod pachę, poprawił kaftanik i ile sił w małych nóżkach ruszył w głąb boru, zmierzając prosto do sędziwego mędrca Thalendira.
Mędrzec Thalendir siedział przed swoją chatą, na starym dębowym fotelu, studiując grube, elfie księgi. Gdy Tuk zasapany wdrapał się na jego stół, kładąc na otwartej stronie pergaminu lśniący woreczek, stary mędrzec uniósł krzaczaste brwi i zdjął okulary. Na widok złotego blasku na jego twarzy pojawił się rzadki, głęboki szacunek.
– Oho, mały odkrywco – powiedział sędziwy Thalendir, dotykając delikatnie skórzanego materiału dłonią pełną mądrych zmarszczek. – Dobrze zrobiłeś, że nie otworzyłeś tego na ścieżce. To, co brzęczy w środku, to nie są zwykłe świecidełka. To uwięzione iskry porannej rosy z ogrodu, które ktoś zgubił w pośpiechu. Gdybyś rozwiązał rzemyk bez odpowiednich słów, iskry uciekłyby w korony drzew, a cała poranna rosa w naszym lesie straciłaby swój blask na siedem lat.
Tuk aż otworzył buzię ze zdumienia, a jego wielkie, zielono-złote oczy zrobiły się jeszcze większe. Mędrzec uśmiechnął się ciepło, pogłaskał elfika po czapce i podał mu mały, gliniany słoiczek. Wspólnie, wypowiadając ciche, elfie zaklęcie, przełożyli bezpiecznie złote iskierki, ratując poranne piękno Lasu z Mchu i Paproci.




0 Komentarze
Witaj pod naszym bezpiecznym dachem! Zostaw po sobie dobre słowo i ciepłą iskierkę. U nas każdy wędrowiec jest mile widziany. Rozgość się! 🌿☀️