Słońce leniwie przesiewało się przez płatki polnych dzwonków, gdy Miriol zapadła się w miękki, trawiasty dywan na skraju Srebrzystej Polany. Obserwowała niebo, a jej długie, szpiczaste uszka lekko drżały przy każdym powiewie w…
Read more »Tuż po śniadaniu, gdy słońce zaczęło lizać rosę z liści, Miriol ruszyła w stronę Wielkiej Polany. Dziś jest Dzień Babci, a to to nie byle okazja – dla tak niezwykłej osoby szukała darów, które dorównają babcinemu pięknu. Omijał…
Read more »
opowieści Eleny
Media społecznościowe