Piri wędrowała niespiesznie wzdłuż brzegu leśnego stawu, szukając najmocniejszych, długich nitek dzikiego lnu zaplątanych w sitowie. Mały Pii-o podróżował jak zawsze bezpiecznie, ułożony w głębokim kapturze na jej plecach, strzyg…
Read more »Słońce sączyło się przez korony potężnych dębów-starców, rzucając jasne, złociste plamy na splątane korzenie. W tym odległym, bezpiecznym zakątku boru Ród Dębowego Splotu od świtu zajmował się swoimi codziennymi obowiązkami. Pir…
Read more »
opowieści Eleny
Media społecznościowe