Poniedziałkowy poranek w pracowni Zofiny zaczął się od wielkiego sprzątania. Słońce świeciło krystalicznie jasnym blaskiem, oświetlając drewniany ganek, na którym stały kosze pełne kolorowych nici i skrawków materiałów.
Zofina chodziła na czworaka po podłodze, szukając czegoś z wielkim przejęciem. Na jej spiczastych uszach malowało się lekkie zniecierpliwienie.
– No gdzie on się podział... – mruczała pod nosem. – Taki piękny, wielki, jaskrawożółty guzik ze starego dębu. Przecież sam stąd nie uciekł.
W tym samym momencie na ganek, cichutko jak myszka, wdrapał się malutki elfik Tuk. Na głowie miał swoją ulubioną, zieloną czapeczkę z mchu, a w rączkach trzymał coś okrągłego i tak wielkiego, że zasłaniało go prawie w połowie.
– Dzień dobry, pani Zofino! – zawołał radośnie Tuk, mrugając wesoło oczami. – Znalazłem na ścieżce nową, wspaniałą tarczę obronną! Jest żółta, twarda i ma cztery idealne dziurki do podglądania świata!
Zofina wyprostowała się, usiadła na piętach i spojrzała na Tuka. Kiedy zobaczyła, że Tuk dumnie trzyma przed sobą jej zaginiony dębowy guzik, cała złość natychmiast z niej wyparowała.
– Tuk, ty mały łobuziaku! – zaśmiała się głośno Zofina, a jej serdeczny śmiech potoczył się po całym podwórku. – Twoja tarcza obronna? Przecież to jest główny guzik do nowego płaszcza podróżnego dla Earyna! Bez niego cały materiał rozleci mu się na pierwszym zakręcie!
Tuk opuścił guzik, spojrzał na niego z wielkim zdziwieniem, a potem na rozbawioną projektantkę.
– Ojej... – pisnął skruszony, drapiąc się po czapeczce. – Myślałem, że to prezent od lasu. Earyn jest duży, jemu wiatr nie straszny. Ale skoro to guzik, to chętnie go oddam w zamian za... małą opowieść!
Zofina pogłaskała go czule po policzku.
– Dobrze, umowa stoi – powiedziała ciepło starsza elfka, odbierając swój skarb. – Ty mi oddajesz guzik, a ja zrobię nam herbaty z dzikiej róży, i potem opowiem ci, skąd dokładnie przyjechałam.



0 Komentarze
Witaj pod naszym bezpiecznym dachem! Zostaw po sobie dobre słowo i ciepłą iskierkę. U nas każdy wędrowiec jest mile widziany. Rozgość się! 🌿☀️